Przemoc psychiczna i zgłoszenie na policję. Co zrobić, gdy słyszysz: „i tak nic z tego nie będzie”?
Przemoc psychiczna i zgłoszenie na policję to dla wielu kobiet krok, który wymaga ogromnej odwagi. Gdy po miesiącach zbierania dowodów i składania zeznań słyszysz pytania sugerujące, że sprawa może nie mieć sensu, możesz ponownie poczuć się podważona. Trudna droga nie oznacza jednak, że Twoje doświadczenie jest nieważne ani że powinnaś zrezygnować z prawa do opowiedzenia o tym, co Cię spotkało.

Aneta Lisiecka – autorka Rozwodowej. Stworzyłam to miejsce, bo wiem, że rozwód to nie tylko pozew, terminy i dokumenty. To także lęk, chaos, samotność i próba odzyskania siebie na nowo. Na Rozwodowej łączę konkretne informacje z emocjonalnym wsparciem, żeby pomóc kobietom przejść przez ten etap spokojniej, świadomiej i bez poczucia, że są w tym same.

To historia jednej z Was.
Ten tekst powstał na prośbę jednej z czytelniczek. Opisuję jej doświadczenie bez szczegółów, które mogłyby pozwolić na rozpoznanie jej, dziecka albo byłego partnera.
Prawie rok temu odeszła od mężczyzny, przy którym nie czuła się bezpiecznie. Nie chodziło o siniaki widoczne dla innych. Chodziło o przemoc psychiczną, nieprzewidywalne zachowania, napięcie i życie w ciągłej gotowości na to, co wydarzy się za chwilę.
Odeszła razem z małym synkiem.
Później były kolejne miejsca, rozmowy i formalności. Zbieranie wiadomości. Szukanie dowodów. Powtarzanie obcym osobom tego, co wydarzyło się w domu. Zawiadomienie na Policji. Wszczęcie procedury „Niebieskie Karty”. Kolejne wezwanie na przesłuchanie.
Wydawało jej się, że najtrudniejsze chwile ma już za sobą.
Podczas kolejnych zeznań osoba prowadząca czynność zaczęła jednak pytać, czy zdaje sobie sprawę z tego, jak trudna droga jest przed nią. Czy wie, że sprawa może zakończyć się bez oczekiwanego rezultatu. Czy jest pewna, że chce podtrzymać swoje zeznania i dalej przez to przechodzić.
Na początku nie wiedziała, jak rozumieć te pytania.
Później poczuła złość.
Bo przecież nie przyszła tam pod wpływem jednej kłótni. Zanim usiadła na komisariacie, przeszła już długą drogę. Odeszła z dzieckiem, próbowała odzyskać spokój, szukała pomocy i zbierała wszystko, co mogło potwierdzić jej słowa.
A wtedy ponownie poczuła, jakby ktoś pytał ją:
Czy na pewno to, co Cię spotkało, było wystarczająco poważne?
Kiedy pytania odbierają poczucie, że masz prawo mówić.
Nie znam intencji osoby prowadzącej tamto przesłuchanie. Być może chciała uczciwie uprzedzić, że sprawy dotyczące przemocy psychicznej bywają długie i trudne dowodowo. Być może próbowała sprawdzić, czy czytelniczka rozumie konsekwencje dalszego postępowania.
Sposób zadawania takich pytań ma jednak ogromne znaczenie.
Kobieta, która przez długi czas słyszała od partnera, że przesadza, źle pamięta, jest przewrażliwiona albo sama wszystko sprowokowała, może wyjątkowo mocno odczuć każde kolejne podważenie jej słów.
Pytanie, które dla jednej osoby jest tylko formalnością, dla niej może zabrzmieć jak powrót do tego samego miejsca:
Może jednak nie powinnam była mówić?
Może rzeczywiście nikt mi nie uwierzy?
Może to wszystko nie było aż tak poważne?
Właśnie dlatego osoba zgłaszająca przemoc potrzebuje jasnej informacji o możliwym przebiegu sprawy, ale również szacunku, spokoju i przestrzeni do podjęcia własnej decyzji.
Gdy potrzebujesz spokojnego następnego kroku
Nie musisz dziś znać wszystkich odpowiedzi. Czasem wystarczy lepiej zrozumieć to, co czujesz, i spokojnie uporządkować najbliższy etap.
Jak poradzić sobie z rozwodem?
Zobacz, przez jakie emocje i etapy możesz przechodzić oraz od czego zacząć, gdy codzienność wydaje się jeszcze chaotyczna.
Co zrobić, gdy boisz się rozwodu i tego, co będzie dalej?
Ten tekst pomoże Ci przyjrzeć się lękowi bez oceniania siebie i odzyskać choć trochę wpływu na najbliższą przyszłość.
Przemoc psychiczna też jest przemocą.
Przemoc psychiczna nie zawsze zostawia ślad, który można sfotografować. Może polegać między innymi na poniżaniu, zastraszaniu, grożeniu, izolowaniu, kontrolowaniu, wzbudzaniu poczucia winy, naruszaniu prywatności albo wywoływaniu stałego poczucia zagrożenia.
Ustawowa definicja przemocy domowej obejmuje działania wykorzystujące przewagę psychiczną, fizyczną lub ekonomiczną, które naruszają godność, wolność i inne prawa osoby doznającej przemocy, powodują cierpienie psychiczne albo wzbudzają poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia. Dotyczy to także zachowań podejmowanych za pomocą telefonu i komunikatorów. (KCPU)
Nie każde raniące zachowanie partnera automatycznie będzie przestępstwem w rozumieniu prawa karnego. Oceniają to Policja, prokuratura, a następnie — gdy sprawa trafi dalej — sąd. Masz jednak prawo opowiedzieć o tym, czego doświadczałaś, przekazać posiadane materiały i oczekiwać, że zostaną one ocenione przez właściwe organy, a nie przez Twój lęk przed tym, że „i tak nic z tego nie będzie”.
Niebieska Karta i zawiadomienie na Policji to nie to samo.
To ważne, ponieważ te pojęcia bywają ze sobą mylone.
Procedura „Niebieskie Karty” ma uruchomić współpracę instytucji i zapewnić wsparcie osobie doznającej przemocy. Może zostać wszczęta również bez jej zgody, gdy uprawniona osoba nabierze uzasadnionego podejrzenia stosowania przemocy domowej. (eDziennik Policji)
Samo wszczęcie procedury nie zawsze oznacza jednak, że zostało złożone formalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Niebieska Karta dokumentuje sytuację i może mieć znaczenie dowodowe, natomiast postępowanie karne jest odrębną drogą.
Osoba pokrzywdzona może złożyć zawiadomienie na Policji albo w prokuraturze i powinna otrzymać pouczenie o swoich prawach i obowiązkach.
Zacznij tutaj!
Wróć do życia po rozwodzie
Trudna sprawa nie oznacza sprawy bez znaczenia
W postępowaniu może rzeczywiście zabraknąć dowodów pozwalających na przedstawienie zarzutów albo skazanie konkretnej osoby. Tego nie da się uczciwie zagwarantować na początku.
Ale zdanie:
„Nie mogę obiecać, jak zakończy się postępowanie”
to nie to samo co:
„Nie ma sensu tego zgłaszać”.
Pierwsze przekazuje rzetelną informację. Drugie może odebrać kobiecie głos jeszcze zanim jej historia zostanie w pełni wysłuchana.
To nie osoba składająca zawiadomienie ma samodzielnie rozstrzygnąć, czy zebrała „wystarczająco mocną sprawę”. Jej zadaniem jest możliwie dokładnie opowiedzieć, co się wydarzyło, wskazać znane jej osoby i przekazać posiadane materiały. Rolą organów jest ich sprawdzenie i ocena.
Co możesz zrobić, gdy podczas przesłuchania czujesz się zniechęcana?
Poproś o wyjaśnienie pytania
Możesz spokojnie zapytać:
„Czy informuje mnie pani o możliwym przebiegu postępowania, czy sugeruje, żebym wycofała swoje zeznania?”
Takie doprecyzowanie pomaga oddzielić formalne pouczenie od osobistej oceny osoby prowadzącej rozmowę.
Powiedz jasno, jaka jest Twoja decyzja
Gdy chcesz kontynuować, możesz powiedzieć:
„Rozumiem, że postępowanie może być trudne i że nie ma gwarancji konkretnego zakończenia. Mimo to podtrzymuję swoje zeznania i chcę przekazać wszystkie informacje oraz dowody”.
Nie potrzebujesz długiego tłumaczenia, dlaczego nie chcesz się wycofać.
Przeczytaj protokół przed podpisaniem
Sprawdź, czy zapisano najważniejsze elementy Twojej wypowiedzi. Jeżeli coś zostało pominięte, skrócone w sposób zmieniający znaczenie albo zapisane niezgodnie z tym, co powiedziałaś, poproś o poprawienie lub uzupełnienie protokołu przed jego podpisaniem. W protokołach przewidziane jest miejsce na omówienie skreśleń, poprawek i uzupełnień.
Uporządkuj materiały
Pomocne mogą być wiadomości, e-maile, dokumenty, zdjęcia, dane świadków oraz chronologiczna lista zdarzeń z przybliżonymi datami. Zawiadomienie może złożyć również osoba posiadająca dokumenty, nagrania lub inne informacje istotne dla sprawy. To, które materiały mogą zostać wykorzystane i w jaki sposób je przedstawić, najlepiej omówić z prawnikiem.
Nie idź przez to zupełnie sama
Osoba pokrzywdzona ma prawo do informacji o swoich uprawnieniach, może skorzystać z pomocy pełnomocnika, a przy czynności procesowej może wskazać pełnoletnią osobę, która będzie obecna, o ile nie utrudni to przebiegu czynności.
Pomoc prawna i psychologiczna jest dostępna również w ramach Sieci Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Skorzystanie ze wsparcia Funduszu Sprawiedliwości nie wymaga, aby postępowanie karne już się toczyło. (Gov.pl)
| Co możesz usłyszeć lub poczuć? | Co warto wiedzieć? | Jak możesz spokojnie zareagować? |
|---|---|---|
| „Czy wie pani, że ta sprawa będzie trudna?” | Trudne postępowanie nie oznacza, że Twoje doświadczenie jest nieważne ani że nie masz prawa o nim mówić. | „Rozumiem, że sprawa może być trudna. Chcę jednak podtrzymać swoje zeznania”. |
| „Czy na pewno chce pani to kontynuować?” | Masz prawo jasno powiedzieć, że chcesz przekazać wszystkie informacje i materiały dotyczące sprawy. | „Tak. Proszę zapisać, że podtrzymuję swoje zeznania”. |
| Masz wrażenie, że ktoś podważa Twoje słowa | Możesz poprosić o wyjaśnienie, jaki jest cel zadawanych pytań. Nie musisz domyślać się intencji osoby prowadzącej rozmowę. | „Czy informuje mnie pani o możliwym przebiegu sprawy, czy sugeruje, żebym zrezygnowała?” |
| W protokole brakuje ważnych informacji | Przed podpisaniem spokojnie przeczytaj cały dokument. Zwróć uwagę, czy zapis oddaje sens tego, co powiedziałaś. | Poproś o poprawienie lub uzupełnienie fragmentów, które zostały pominięte albo zapisane niezgodnie z Twoją wypowiedzią. |
| Czujesz silny stres, pustkę w głowie albo zagubienie | Emocje podczas składania zeznań są naturalne. Nie oznaczają, że jesteś niewiarygodna ani że źle opowiadasz swoją historię. | Poproś o chwilę przerwy, weź spokojny oddech i wróć do faktów. Możesz korzystać z wcześniej przygotowanej chronologii zdarzeń. |
Przesuń tabelę w bok, aby zobaczyć wszystkie informacje.
Nie musisz podczas przesłuchania mówić bez emocji ani brzmieć idealnie. Możesz czuć lęk, złość i zmęczenie, a jednocześnie nadal opowiedzieć o tym, czego doświadczyłaś.
Twoja złość nie oznacza, że przesadzasz.
Czytelniczka, której historię opisuję, wyszła z przesłuchania zdenerwowana.
I rozumiem tę złość.
Czasem pojawia się ona dopiero wtedy, gdy kobieta zaczyna odzyskiwać siebie. Wcześniej mogła się bać, zamierać, tłumaczyć partnera albo próbować przetrwać kolejny dzień. Dopiero po odejściu zaczyna widzieć, ile razy jej granice zostały przekroczone.
Złość może wtedy mówić:
„Nie chcę już, żeby ktoś decydował za mnie, czy moje doświadczenie jest ważne”.
Nie oznacza to, że każda decyzja procesowa będzie dla niej korzystna. Nie oznacza też, że każda osoba pracująca w instytucji będzie wiedziała, jak rozmawiać z kimś po doświadczeniu przemocy.
Oznacza tylko, że ma prawo oczekiwać rzetelnego potraktowania i sama zdecydować, czy chce podtrzymać swoje zeznania.
Trudna droga nie oznacza, że ktoś może zdecydować za Ciebie, czy warto mówić dalej.
Jeżeli ktoś uprzedza Cię, że sprawa może być trudna, możesz przyjąć tę informację bez oddawania mu prawa do podjęcia decyzji za Ciebie.
Nie musisz udowadniać swojej siły krzykiem ani pewnością, której być może jeszcze nie czujesz. Możesz powiedzieć nawet drżącym głosem:
„Rozumiem. Mimo to chcę mówić dalej”.
To też jest odwaga.
FAQ – Pytania, które mogą pojawić się po drodze:
Czy przemoc psychiczną można zgłosić na Policję?
Tak. Możesz opowiedzieć o zachowaniach, które naruszały Twoją godność, wolność lub poczucie bezpieczeństwa, oraz przekazać posiadane dowody. To Policja i prokuratura oceniają, czy opisane czyny mogą stanowić przestępstwo.
Czy Niebieska Karta oznacza wszczęcie sprawy karnej?
Nie zawsze. Procedura „Niebieskie Karty” służy ochronie i organizacji pomocy, natomiast zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa jest odrębną czynnością.
Co zrobić, gdy ktoś na Policji zniechęca mnie do składania zeznań?
Poproś o wyjaśnienie celu pytań, jasno przedstaw swoją decyzję i uważnie przeczytaj protokół przed podpisaniem. Możesz również skonsultować sprawę z prawnikiem lub ośrodkiem pomocy pokrzywdzonym.
Czy brak widocznych obrażeń oznacza brak przemocy?
Nie. Przemoc domowa może mieć formę psychiczną i wywoływać cierpienie, poniżenie, udręczenie lub stałe poczucie zagrożenia bez pozostawiania fizycznych śladów.
Czy mam prawo podtrzymać swoje zeznania, nawet gdy sprawa jest trudna?
Tak. Masz prawo opowiedzieć o swoim doświadczeniu i przekazać dowody. Informacja o trudnościach postępowania nie powinna zastępować Twojej własnej decyzji o dalszym działaniu.
Gdy bezpieczeństwo jest zagrożone
Jeżeli obawiasz się o swoje życie, zdrowie albo bezpieczeństwo dziecka, zadzwoń pod numer alarmowy 112. Całodobowe, bezpłatne wsparcie informacyjne dla osób doznających przemocy zapewnia również „Niebieska Linia” pod numerem 800 120 002. Infolinia nie zastępuje jednak numeru alarmowego. (Gov.pl)
Ten tekst ma charakter informacyjny i wspierający. Nie zastępuje indywidualnej porady prawnej, ponieważ dalsze działania zależą od okoliczności konkretnej sprawy.

Aneta Lisiecka – autorka Rozwodowej. Stworzyłam to miejsce, bo wiem, że rozwód to nie tylko pozew, terminy i dokumenty. To także lęk, chaos, samotność i próba odzyskania siebie na nowo. Na Rozwodowej łączę konkretne informacje z emocjonalnym wsparciem, żeby pomóc kobietom przejść przez ten etap spokojniej, świadomiej i bez poczucia, że są w tym same.





